Gdy wracaliśmy z Lizbony do Aljezur, postanowiliśmy zrezygnowaź z autostrady i pojechaliśmy przez Setúbal. W Setúbal czeka nas przeprawa promowa, przez szerokie ujście Rio Sado na półwysep Tróia. Gdy z promu ujrzałam wieżowce byłam ogrmnie rozczarowana. Tróię wyobrażałam sobie jako bezludne, piaskowe i spokojne miejsce.



Tymczasem powstaje tam właśnie ogromny kompleks hoteli i całej infrastruktury turystycznej. Tuż za placem budowy rozpoczyna się jednak nienarusozna natura. Droga prowadzi przez wydmy porośnięte niskim lasem bądź krzewami. Od czasu przebłyskują po lewej wody laguny. Po kilkunastu kilometrach dojechaliśmy do Praii do Carvalhal. To cudowne miejsce, plaża rozciąga się jak okiem sięgnąć. Nie widać końca ani po lewej, ani po prawej stronie. Po prostu jest przepiękna!

IMGP7420