Żeglowanie na Filipinach

Kierunek Mindanao

Wreszcie wypływamy. Długo rozważaliśmy kierunek naszej żeglugi ale w końcu wiatr postanowił za nas – płyniemy na południe na wybrzeże Mindanao. Pierwszym celem jest maleńka wyspa Apo, wkoło której rozciąga się rafa. Zakładamy płetwy, maski, bierzemy fajki i wskakujemy do wody.



Takie zanurzenie si
ę w całkiem inny świat zawsze mnie na nowo fascynuje – nagle otacza cię cisza, słychać tylko własny oddech i rybki pogryzające korale. Rafa jest przepiękna – może nie ma tak różnorodnych korali jak w okolicach Borneo ale za to są miliony ryb – ich ławice przepływają wprost przed moim nosem, wszystko mieni się żółto-niebiesko-pomarańczowo.

10160009

Jest upalnie ale pochmurno – gdzieś na północy przeciąga tajfun i to właśnie dzięki niemu mamy chmury i przelotne deszcze. Następnego dnia odczuwamy jego skutki jeszcze bardziej. Wyruszamy na Mindanao, oddalone od nas o jakieś dwadzieścia mil morskich – gdy opuszczamy osłoniętą od wiatru stronę wyspy, dotkliwie odczuwamy warunki atmosferyczne.



Fale morskie uderzaj
ą w TABOO III od sterburty, wiatr wieje dokładnie z drugiej strony.

10170016

TABOO III kołysze się jak szalone. Mój żołądek wytrzymuje tą huśtawkę jakieś pięć minut, siadam na krześle na pokładzie i staram się myśleć o czymś innym. Taka strategia niewiele daje i po chwili żebrzę o jakieś tabletki i obiecuję Michaelowi, że już nigdy nie będę żeglować. A ewentualną podróż dokoła świata może sobie wybić z głowy.



TABOO III ma osiemna
ście metrów długości, mimo to fale uderzające od przodu rozpryskują się na naszych twarzach, wiatr podrywa wszystko, co leży na pokładzie, a każda nadchodząca fala powoduje, że krzesło na którym siedze wykonuje kilkumetrowy ślizg. To z pewnością fascynujący spektakl, kiedy ma się możliwość nim rozkoszować.

10170018

Co jakiś czas otwieram jedno oko, by skontrolować oddalenie od horyzontu i przy każdym pytaniu o odległość błagam w myślach o odpowiedź, że zostały jeszcze tylko dwie mile. Z mojego półletargu wyrywa mnie Michael, ponieważ tuż koło TABOO III przepływa wielka grupa delfinów, a TABOO III odalone jest zaledwie o kilka mil od brzegów Mindanao.